Analiza Merytoryczna Autor: Redakcja

Umowa cesji wierzytelności - kiedy warto ją podpisać

Umowa cesji wierzytelności - kiedy warto ją podpisać

Krótka odpowiedź: kiedy cesja ma sens, a kiedy nie

Jeżeli jesteś wierzycielem i chcesz szybko zamienić należność na gotówkę albo użyć jej jako realnego zabezpieczenia, umowa cesji wierzytelności może być sensownym ruchem. Nie warto jednak zaczynać od pytania, czy „da się sprzedać dług”, tylko od tego, w jakiej roli występujesz, jaki jest cel transakcji i jak mocna jest sama wierzytelność. To właśnie te trzy elementy decydują, czy podpis oznacza uporządkowanie ryzyka, czy przeciwnie, jego niepotrzebne zwiększenie.

Jeżeli jesteś potencjalnym nabywcą, nie kupujesz wyłącznie nominału. Kupujesz także spór z dłużnikiem, słaby materiał dowodowy, ryzyko przedawnienia albo problem z egzekucją, jeżeli takie wady już istnieją. Jeżeli zaś jesteś dłużnikiem, najczęściej w ogóle nie podpisujesz samej umowy cesji. Cesja zmienia wierzyciela, a nie dłużnika, więc po Twojej stronie kluczowe jest zwykle nie to, czy masz coś podpisywać, lecz komu i od kiedy możesz skutecznie zapłacić.

To ważne rozróżnienie: cesja nie jest przejęciem długu. Co do zasady umowę zawierają cedent i cesjonariusz, a zgoda dłużnika nie jest potrzebna, chyba że ograniczenie wynika z ustawy, z umowy albo z właściwości zobowiązania. Sam podpis ma więc sens tylko wtedy, gdy za zmianą wierzyciela stoi realny cel biznesowy lub zabezpieczający, a nie wyłącznie oczekiwanie, że „coś się poprawi”.

Wniosek praktyczny: najpierw ustal swoją rolę, cel i jakość wierzytelności. Dopiero potem oceniaj, czy podpisywać, negocjować warunki, czy wstrzymać transakcję.

Najpierw ustal, jaką cesję masz przed sobą

Ta sama konstrukcja prawna może służyć trzem bardzo różnym decyzjom. Właśnie dlatego wiele błędów bierze się z tego, że strony mówią o „cesji”, choć w praktyce myślą o zupełnie innym efekcie.

Wariant Po co zwykle się go stosuje Kiedy bywa rozsądny Najczęstszy błąd
Sprzedaż wierzytelności Szybkie uwolnienie gotówki, zamknięcie trudnej należności, przeniesienie dalszego dochodzenia na inny podmiot Gdy cena cesji jest bardziej racjonalna niż koszt, czas i niepewność samodzielnego dochodzenia należności Patrzenie wyłącznie na nominalną wartość długu i ignorowanie dokumentów, zarzutów dłużnika i dyskonta
Cesja na zabezpieczenie Zabezpieczenie finansowania albo innego zobowiązania Gdy bez niej finansowanie nie dojdzie do skutku, a umowa jasno określa, co dzieje się z wierzytelnością po spłacie zobowiązania zabezpieczonego Brak precyzyjnego mechanizmu powrotnego i niejasne zasady, kiedy nabywca może zatrzymać wpływy z wierzytelności
Faktoring Poprawa płynności przy bieżących fakturach, często razem z finansowaniem i obsługą rozliczeń Gdy problem dotyczy bieżącej płynności, a wierzytelności są świeże, dobrze udokumentowane i wynikają z powtarzalnych transakcji Traktowanie faktoringu jak zwykłej sprzedaży długu i pomijanie dodatkowych warunków umowy, rozliczeń oraz ewentualnego regresu

Najwięcej nieporozumień dotyczy faktoringu. W potocznym języku bywa on przedstawiany jak „sprzedaż faktury”, ale w praktyce jest zwykle szerszą usługą niż sama cesja. Z kolei cesja na zabezpieczenie nie służy przede wszystkim definitywnej sprzedaży prawa, tylko wzmocnieniu pozycji finansującego do czasu spłaty określonego zobowiązania.

Wniosek praktyczny: zanim przejdziesz do ceny, terminu albo podpisu, nazwij poprawnie wariant, z którym masz do czynienia. To pozwala uniknąć decyzji podjętej według złego modelu.

Kto podpisuje umowę, a kto tylko dostaje zawiadomienie

W typowej cesji stronami umowy są cedent i cesjonariusz. Cedent przenosi wierzytelność, a cesjonariusz ją nabywa. Dłużnik co do zasady nie jest stroną tej umowy, więc najczęściej nie składa na niej podpisu. To nie jest detal formalny, tylko punkt wyjścia do poprawnej decyzji. Jeżeli ktoś jako dłużnik słyszy, że „musi podpisać cesję”, powinien najpierw sprawdzić, czy w rzeczywistości nie chodzi o coś innego, na przykład o ugodę, potwierdzenie salda albo uznanie długu.

Jeżeli wierzytelność została stwierdzona pismem, również przelew powinien być pismem stwierdzony. W praktyce oznacza to, że bezpieczna cesja powinna opierać się na czytelnym pakiecie dokumentów, a nie wyłącznie na ogólnym oświadczeniu, że „należność została przeniesiona”.

Znaczenie ma też samo zawiadomienie dłużnika. Dopóki zbywca nie zawiadomił go o przelewie, zapłata do poprzedniego wierzyciela co do zasady wywołuje skutek także wobec nabywcy, chyba że dłużnik wiedział o cesji. Z drugiej strony dłużnik nie traci swoich zarzutów tylko dlatego, że zmienił się wierzyciel. Może podnosić wobec nabywcy te zastrzeżenia, które przysługiwały mu wobec zbywcy w chwili, gdy dowiedział się o przelewie.

Rola Co zwykle robi Co powinno być sprawdzone przed ruchem
Cedent Zawiera umowę cesji, przekazuje dokumenty, ustala cenę lub funkcję zabezpieczającą Zakres odpowiedzialności za istnienie wierzytelności, zasady rozliczeń, moment przejścia wpływów
Cesjonariusz Nabywa wierzytelność i organizuje dalsze dochodzenie lub zabezpieczenie Istnienie wierzytelności, zarzuty dłużnika, komplet dowodów, możliwość skutecznego zawiadomienia
Dłużnik Najczęściej nie podpisuje samej cesji, lecz otrzymuje informację o zmianie wierzyciela Autentyczność zawiadomienia, identyfikacja wierzytelności, rachunek do zapłaty, własne zarzuty i potrącenie

Wniosek praktyczny: jeżeli jesteś dłużnikiem, zwykle nie pytaj najpierw „czy mam podpisać”, tylko „czy zawiadomienie jest prawidłowe i komu mogę skutecznie zapłacić”. Jeżeli jesteś stroną umowy, nie mieszaj cesji z przejęciem długu, bo to inna konstrukcja i inne skutki.

Checklista przed podpisem: 6 pytań, które zmieniają decyzję

Dobra decyzja w sprawie cesji nie zaczyna się od wzoru umowy, tylko od filtra ryzyka. Poniższe sześć pytań pozwala szybko oddzielić transakcję, którą można podpisywać, od takiej, którą najpierw trzeba wyjaśnić albo zatrzymać.

1. Czy wierzytelność w ogóle można przenieść

Co do zasady wierzyciel może przenieść wierzytelność bez zgody dłużnika, ale nie zawsze. Przeszkodą może być ustawa, zastrzeżenie umowne albo sama właściwość zobowiązania. To właśnie ten etap eliminuje najbardziej kosztowne uproszczenie: przekonanie, że każdą należność da się swobodnie sprzedać lub przekazać.

Jeżeli już na wejściu nie da się jasno odpowiedzieć, czy dana wierzytelność jest zbywalna, podpis nie powinien być automatyczną kolejną czynnością. Najpierw trzeba rozstrzygnąć tę kwestię na podstawie umowy źródłowej i charakteru samego roszczenia.

2. Czy umowa z dłużnikiem nie zawiera skutecznego zakazu albo ograniczenia cesji

Zakaz cesji nie zawsze jest pustą klauzulą. Bywa skuteczny i potrafi wywrócić całą kalkulację biznesową. Jeżeli wierzytelność jest stwierdzona pismem, zastrzeżenie, że przelew nie może nastąpić bez zgody dłużnika, działa wobec nabywcy wtedy, gdy pismo zawiera wzmiankę o tym zastrzeżeniu, chyba że nabywca i tak o nim wiedział.

Jest też ważny wyjątek, ale nie wolno robić z niego reguły. W transakcjach handlowych, w których dłużnikiem jest duży przedsiębiorca, a wierzycielem mikroprzedsiębiorca, mały przedsiębiorca albo średni przedsiębiorca, klauzula wyłączająca albo ograniczająca przelew staje się bezskuteczna dopiero wtedy, gdy zapłata nie nastąpiła w terminie. Ten wyjątek nie dotyczy każdej relacji i nie stosuje się go do transakcji, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny.

3. Czy roszczenie jest istniejące, wymagalne i względnie bezsporne

Nominał wierzytelności sam w sobie nie odpowiada na pytanie, czy roszczenie da się realnie dochodzić. Trzeba ustalić, czy świadczenie zostało wykonane, czy termin płatności już minął, czy dłużnik nie kwestionuje jakości usługi, zakresu dostawy, potrąceń albo części rozliczenia.

Wierzytelność sporna może być przedmiotem cesji, ale to nie znaczy, że nadaje się do rozsądnego podpisu w każdej sytuacji. Dla zbywcy spór zwykle oznacza głębsze dyskonto albo trudniejszą negocjację odpowiedzialności. Dla nabywcy oznacza ryzyko, że kupuje proces, a nie pieniądz.

4. Czy dokumenty tworzą pełny łańcuch dowodowy

W praktyce o wartości wierzytelności rozstrzyga często nie sam zapis w umowie, lecz to, czy da się go udowodnić bez luk. Typowy pakiet powinien pozwalać ustalić źródło wierzytelności, jej wysokość, termin wymagalności, historię rozliczeń i ewentualne zabezpieczenia. Jeżeli brakuje podstawowych dokumentów, potwierdzeń wykonania, korespondencji reklamacyjnej albo ciągu następujących po sobie cesji, ryzyko rośnie szybciej niż pozorna atrakcyjność transakcji.

To jest szczególnie ważne dla nabywcy. W sporze sądowym albo egzekucyjnym sama informacja, że „wierzytelność została kupiona”, nie zastąpi dokumentów źródłowych.

5. Czy trzeba osobno sprawdzić przedawnienie, odsetki i zabezpieczenia

Wraz z wierzytelnością przechodzą na nabywcę prawa z nią związane, w szczególności roszczenie o zaległe odsetki. Nie oznacza to jednak, że można bezrefleksyjnie przyjąć pełną wartość pakietu. Trzeba osobno ocenić, czy roszczenie nie jest bliskie przedawnienia, jak policzono należność główną i odsetki oraz czy zabezpieczenia nadal istnieją i są wykonalne.

Stara wierzytelność o wysokim nominale bywa warta znacznie mniej, niż sugeruje tabela w arkuszu kalkulacyjnym. Jeżeli jej dochodzenie wymaga najpierw wyjaśniania terminu wymagalności, historii przerw w biegu przedawnienia albo statusu zabezpieczeń, nie jest to materiał na szybki podpis. W takiej sytuacji warto osobno przejść przez zasady liczenia przedawnienia roszczeń, zanim uzna się wierzytelność za bezpieczny przedmiot cesji.

6. Czy wiadomo, jak i kiedy zawiadomić dłużnika oraz rozliczyć wpływy

Nawet dobrze przygotowana cesja potrafi się skomplikować, jeśli strony nie ustalą procedury zawiadomienia dłużnika. W praktyce trzeba określić, kto wysyła zawiadomienie, kiedy to robi, jak identyfikowana jest wierzytelność i co dzieje się z płatnościami, które wpłyną w okresie przejściowym.

Brak takiego planu rodzi dwa ryzyka naraz. Po pierwsze, dłużnik może zapłacić niewłaściwej osobie. Po drugie, między cedentem a cesjonariuszem powstaje chaos rozliczeniowy, który potem trzeba naprawiać aneksem, wezwaniami albo sporem.

Jeżeli przy więcej niż jednym pytaniu pada odpowiedź „nie wiem”, rozsądniejsza jest negocjacja warunków albo wstrzymanie podpisu niż wchodzenie w cesję na samym zaufaniu.

Wniosek praktyczny: przejdź przez całą checklistę przed podpisem. Cesja podpisana bez odpowiedzi na te pytania częściej przenosi problem, niż go rozwiązuje.

Co powinna zawierać umowa, żeby nie była tylko formalnością

Dobra umowa cesji wierzytelności nie kończy się na zdaniu, że jedna strona przenosi wierzytelność, a druga ją nabywa. Jeżeli dokument ma realnie porządkować ryzyko, powinien precyzyjnie opisać nie tylko samą wierzytelność, ale też sposób rozliczenia, zakres odpowiedzialności i obowiązki po podpisie.

Element umowy Dlaczego ma znaczenie praktyczne
Dokładne oznaczenie wierzytelności Eliminuje spór, co dokładnie zostało przeniesione: jaka umowa źródłowa, jaka faktura, jaka kwota, jaki termin wymagalności
Wskazanie dokumentów źródłowych Pozwala nabywcy od razu ocenić materiał dowodowy i ogranicza ryzyko, że po podpisie okaże się on niekompletny
Cena albo mechanizm rozliczenia Chroni przed sporem o to, czy chodzi o definitywną sprzedaż, płatność warunkową czy rozliczenie zależne od odzysku
Oświadczenia cedenta o istnieniu wierzytelności To jeden z kluczowych punktów, bo zbywca odpowiada wobec nabywcy za to, że wierzytelność mu przysługuje
Zasady odpowiedzialności za wypłacalność dłużnika Co do zasady zbywca nie odpowiada za wypłacalność dłużnika, chyba że wyraźnie przyjął taką odpowiedzialność
Przekazanie praw związanych z wierzytelnością i dokumentów Prawa związane z wierzytelnością przechodzą razem z nią, ale operacyjnie trzeba jeszcze przekazać dokumenty i informacje potrzebne do ich wykonania
Procedura zawiadomienia dłużnika Ogranicza ryzyko podwójnych rozliczeń, błędnej płatności i sporu o skuteczność komunikacji
Mechanizm zwrotny przy cesji na zabezpieczenie Chroni przed sytuacją, w której wierzytelność pozostaje po stronie zabezpieczającej mimo spłaty długu podstawowego

Szczególnej uwagi wymaga odpowiedzialność cedenta. Ustawowy punkt wyjścia jest dość klarowny: zbywca odpowiada za to, że wierzytelność istnieje, ale nie odpowiada za wypłacalność dłużnika, chyba że wyraźnie to na siebie przyjął. Jeżeli strony chcą od tego odejść, powinny zrobić to wprost i bez półsłówek. Inaczej jedna strona kupuje „bezpieczny dług”, a druga jest przekonana, że sprzedała wyłącznie ryzyko procesowe.

Wniosek praktyczny: jeżeli umowa nie precyzuje identyfikacji wierzytelności, zasad odpowiedzialności i procedury zawiadomienia, jest zbyt słaba jak na dokument, który ma przenosić istotne ryzyka finansowe.

Kiedy warto podpisać jako cedent, a kiedy jako cesjonariusz

Ta sama cesja może być rozsądnym ruchem dla jednej strony i złym dla drugiej. Dlatego decyzję warto rozdzielić na perspektywę zbywcy i nabywcy.

Po stronie cedenta

Dla wierzyciela cesja ma sens wtedy, gdy priorytetem jest szybkie uwolnienie gotówki, uporządkowanie trudnej należności albo spełnienie warunku finansowania, a proponowane warunki są uczciwsze niż dalsze samodzielne dochodzenie roszczenia. Nie chodzi tylko o to, ile wynosi cena. Trzeba porównać ją z kosztem czasu, ryzykiem sporu, ryzykiem przedawnienia i obciążeniem organizacyjnym, jakie niesie dalsze prowadzenie sprawy we własnym zakresie. Jeżeli po takim porównaniu bardziej racjonalna wydaje się dalsza ochrona roszczeń wierzyciela przy trudnych należnościach niż sprzedaż wierzytelności, sama możliwość cesji nie powinna przesądzać o wyborze transakcji.

Nie warto natomiast podpisywać w pośpiechu, jeżeli wierzytelność jest relatywnie czysta, dobrze udokumentowana i możliwa do samodzielnego dochodzenia, a oferowane dyskonto jest bardzo głębokie. Wtedy cesja może okazać się po prostu zbyt drogą metodą „szybkiego porządku”. Ostrożność jest też potrzebna tam, gdzie umowa ma szeroko przerzucać na cedenta odpowiedzialność za niemal każdy problem z odzyskiem należności.

Przy cesji na zabezpieczenie pytanie brzmi jeszcze precyzyjniej: czy bez tej konstrukcji finansowanie lub umowa podstawowa w ogóle są realne i czy dokument jasno określa, co stanie się z wierzytelnością po spłacie zabezpieczanego zobowiązania. Bez tego łatwo podpisać zabezpieczenie, które żyje dłużej niż powinno.

Po stronie cesjonariusza

Dla nabywcy sens cesji zaczyna się dopiero wtedy, gdy ryzyko zostało policzone, a nie założone. Dobrze udokumentowana, wymagalna i względnie bezsporna wierzytelność może być sensownym nabytkiem. Wierzytelność oparta na domysłach, brakach dowodowych albo agresywnych założeniach co do egzekucji zwykle nim nie jest, nawet jeśli nominalnie wygląda atrakcyjnie.

Najważniejsza pułapka polega na tym, że cena bywa negocjowana na podstawie nominału, podczas gdy realna wartość zależy od czegoś innego: od zarzutów dłużnika, stanu dokumentów, wieku roszczenia, jakości zabezpieczeń i możliwości wyegzekwowania należności. Nabywca powinien też pamiętać, że ustawowo nie dostaje od cedenta gwarancji wypłacalności dłużnika, chyba że strony umówią się inaczej.

Sytuacja Wstępna decyzja
Wierzytelność jest dobrze udokumentowana, wymagalna i bez wyraźnego sporu, a warunki są czytelne Można podpisywać po finalnej kontroli dokumentów
Cel jest sensowny, ale odpowiedzialność stron albo procedura zawiadomienia są niejasne Lepiej negocjować warunki niż podpisywać od razu
Wierzytelność jest sporna, słabo udokumentowana albo bliska przedawnienia Rozsądniej wstrzymać podpis do czasu wyjaśnienia ryzyk

Wniosek praktyczny: sama możliwość cesji nie oznacza jeszcze, że transakcja jest opłacalna. Dla każdej strony trzeba osobno policzyć koszt, ryzyko i efekt podpisu.

Czerwone flagi: kiedy lepiej wstrzymać podpis

W obrocie wierzytelnościami nie brakuje ofert, które wyglądają prosto dopiero do momentu, w którym zacznie się zadawać właściwe pytania. To właśnie dlatego czerwone flagi są ważniejsze niż obietnica szybkiej poprawy płynności albo „bezpiecznego zakupu”.

Czerwona flaga Dlaczego zmienia ocenę Rozsądny ruch
Wierzytelność jest sporna albo dłużnik od dawna kwestionuje wykonanie umowy Nabywca kupuje wtedy nie tylko roszczenie, ale też gotowy materiał do sporu Wstrzymaj podpis do czasu poznania pełnej historii sporu i dokumentów
Brakuje pełnego łańcucha dokumentów albo wcześniejszych cesji Bez ciągu dokumentacyjnego trudniej wykazać istnienie i przejście wierzytelności Uzupełnij pakiet dowodowy przed podpisem
Zakaz cesji jest niejasny, a strony chcą opierać się wyłącznie na ogólnym „to i tak nie działa” Ryzyko nieskuteczności przelewu albo osobnego sporu rośnie bardzo szybko Zweryfikuj umowę źródłową i dopiero potem oceniaj wyjątki ustawowe
Roszczenie jest stare, a termin przedawnienia nie został osobno policzony Duży nominal może ukrywać słabą realną ściągalność Najpierw ustal wymagalność, bieg terminu i stan odsetek
Strony nie mają planu zawiadomienia dłużnika ani rozliczenia wpłat przejściowych Powstaje chaos: kto ma przyjąć zapłatę, kto oddaje wpływy i od jakiej daty Ustal procedurę zawiadomienia i rozliczeń jeszcze przed podpisem
Ktoś obiecuje szybką poprawę płynności albo bezpieczny zakup bez analizy dokumentów To klasyczny marketingowy skrót, który pomija sedno ryzyka Traktuj taką ofertę jako sygnał ostrzegawczy, a nie przewagę

Najbardziej zdradliwe są sytuacje „prawie dobre”: dokumenty są prawie kompletne, zakaz cesji jest prawie na pewno bezskuteczny, a wierzytelność jest prawie bezsporna. Właśnie takie „prawie” kończy się potem dodatkowymi kosztami i długim sporem o rzeczy, które można było rozstrzygnąć przed podpisem.

Jeżeli atrakcyjność transakcji wynika głównie z pośpiechu, a nie z jakości wierzytelności, to nie jest dobry argument za podpisem.

Wniosek praktyczny: cesję warto wstrzymać wszędzie tam, gdzie materiał jest zbyt słaby, by policzyć ryzyko bez zgadywania. W takich sprawach pośpiech zwykle kosztuje więcej niż odłożenie podpisu.

Jeżeli jesteś dłużnikiem: co sprawdzić po zawiadomieniu

Po otrzymaniu zawiadomienia o cesji dłużnik nie powinien odruchowo podpisywać nowych dokumentów ani zakładać, że zmieniła się wysokość długu. Sama cesja co do zasady nie zmienia kwoty zobowiązania ani terminu spełnienia świadczenia. Zmienia się przede wszystkim osoba wierzyciela.

Najpierw warto sprawdzić, czy zawiadomienie jasno identyfikuje wierzytelność: z jakiej umowy wynika, jakiej faktury lub rozliczenia dotyczy, na jakiej podstawie doszło do zmiany wierzyciela i na jaki rachunek ma nastąpić płatność. Potem trzeba porównać te informacje z własnymi dokumentami, reklamacjami, potrąceniami i korespondencją dotyczącą wykonania umowy.

Dłużnik nie traci przez cesję zarzutów, które miał wobec poprzedniego wierzyciela w chwili uzyskania wiadomości o przelewie. Jeżeli więc spór dotyczył wykonania usługi, jakości towaru, częściowego rozliczenia albo wcześniejszego potrącenia, sama zmiana wierzyciela nie zamyka tych tematów. Z drugiej strony ignorowanie zawiadomienia także bywa ryzykowne, bo po skutecznej informacji o przelewie zapłata do niewłaściwej osoby może nie rozwiązać sprawy.

W praktyce rozsądna kolejność wygląda tak:

  1. Ustal, czy zawiadomienie rzeczywiście dotyczy Twojego zobowiązania.
  2. Zweryfikuj, czy nie masz zarzutów albo potrącenia wobec poprzedniego wierzyciela.
  3. Nie podpisuj pochopnie uznania długu, ugody ani „potwierdzenia cesji”, jeśli w tle istnieje spór co do należności.
  4. Jeżeli problem jest szerszy niż sama zmiana wierzyciela i dotyczy całego zadłużenia, oceń sytuację szerzej, a nie tylko przez pryzmat jednego zawiadomienia.

Wniosek praktyczny: po stronie dłużnika kluczowe jest nie podpisywanie samej cesji, lecz spokojna weryfikacja zawiadomienia, własnych zarzutów i tego, komu wolno skutecznie zapłacić.

FAQ

Czy dłużnik musi podpisać umowę cesji wierzytelności?

Zwykle nie. Stronami umowy są co do zasady cedent i cesjonariusz, a dłużnik otrzymuje zawiadomienie o zmianie wierzyciela. Jeżeli ktoś oczekuje od dłużnika dodatkowego podpisu, trzeba sprawdzić, czy nie chodzi już o inny dokument, na przykład ugodę albo uznanie długu.

Czy do cesji zawsze potrzebna jest zgoda dłużnika?

Nie. Punktem wyjścia jest brak potrzeby uzyskiwania zgody dłużnika. Ograniczenie może jednak wynikać z ustawy, zastrzeżenia umownego albo właściwości zobowiązania. Dodatkowo w części przeterminowanych transakcji handlowych między MŚP a dużym przedsiębiorcą zakaz cesji może stać się bezskuteczny, ale nie jest to zasada dla wszystkich relacji.

Czy cesja zmienia wysokość długu albo termin spłaty?

Co do zasady nie. Sama cesja zmienia wierzyciela, a nie treść zobowiązania. Nie podnosi automatycznie kwoty długu, nie skraca terminu płatności i nie tworzy nowego zobowiązania. Osobno trzeba natomiast sprawdzić, jakie prawa związane z wierzytelnością przeszły na nabywcę, zwłaszcza w zakresie zaległych odsetek i zabezpieczeń.

Co jeśli w umowie z dłużnikiem jest zakaz cesji?

Nie wolno zakładać ani że taki zakaz zawsze blokuje cesję, ani że zawsze jest bez znaczenia. Trzeba zbadać jego treść, sposób udokumentowania wierzytelności, wiedzę nabywcy o zakazie oraz to, czy w ogóle może zadziałać ustawowy wyjątek dla przeterminowanych transakcji handlowych MŚP z dużym przedsiębiorcą. Dopiero po tej analizie da się ocenić, czy podpis ma sens.

Potrzebujesz wyjaśnienia merytorycznego?

Nasi doradcy restrukturyzacyjni analizują zawiłe aspekty postępowań naprawczych i upadłościowych.

Skontaktuj się